Bolesna władza (Przenicowany świat Strugackich)

Czerwona książeczka Strugackich.
Czerwona książeczka Strugackich.

Bracia Strugaccy są jednymi z najbardziej znanych twórców fantastyki naukowej. Posiadali tak silną pozycję, że do niedawna było to chyba najbardziej znane nazwisko rosyjskich pisarzy tego gatunku na świecie. Dopiero Siergiej Łukianienko wyrobił sobie porównywalną markę i zyskał dużą popularność wśród młodszych czytelników, choć dalej nie można go na poważnie stawiać obok tych dwóch mistrzów. Kir Bułyczow, także wybitny pisarz, tworzył mimo wszystko trochę odmienną, a na pewno mniej poważną, literaturę. Jest on także nieporównywalnie mniej znany na Zachodzie, niż na Wschodzie Wśród najbardziej znanych utworów braci Strugackich najczęściej wymienia się Piknik na skraju drogi, albo Hotel pod martwym alpinistą (czasem tłumaczoną też jako poległym). Trochę mniej znaną w Polsce książką jest Przenicowany Świat. Tytuł polski jest związany z fabułą powieści, a zarazem odbiega od tytułu oryginalnego. Обитаемыйостров, który należałoby raczej przetłumaczyć, jako Zamieszkała wyspa.

Podczas lektury należy pamiętać, że powieść wydano po raz pierwszy w 1969 roku. Był to bardzo szczególny czas dla braci Strugackich. Dotychczasowy entuzjazm dla ustroju komunistycznego ustąpił daleko idącemu rozczarowaniu rzeczywistością, w jakiej przyszło im żyć. Te elementy są bardzo widoczne w Przenicowanym Świecie. Jest to do pewnego stopnia książka rozliczeniowa, pokazująca upadek wiary w ideę, która dotychczas dawała im nadzieje na lepszą przyszłość. Odbiło się to zresztą na ostatecznym kształcie książki, gdyż cenzura dosyć szybko zorientowała się w nieprawomyślności historii i zażądała wielu zmian w treści i użytych terminach.

Jeżeli nie odczuwasz torsji na widok tej okładki czytelniku, to znaczy, że nie jesteś wyrodkiem.
Jeżeli nie odczuwasz torsji na widok tej okładki czytelniku, to znaczy, że nie jesteś wyrodkiem.

Bohaterem powieści jest Maksym Krammerer (w oryginalnej, przedcenzurowej wersji był to Rościsławski). Mamy do czynienia z młodym chłopakiem, który szuka dla siebie miejsca. Robi to w sposób dosyć swobodny nie przejmując się niczym. Udało mu się znaleźć zaczepienie w Grupie Operacyjnego Zwiadu i w ramach tej działalności dosłownie rozglądał się po galaktyce w poszukiwaniu beztroskich przygód. Zajęcie to nie było zbyt poważne i rodzina raczej krzywo patrzyła na pomysły tego młodzieńca. Prawdopodobnie latałby tak bez celu, gdyby nie wypadek. Jego statek rozbił się na pewnej planecie. Maksym ufny w swoje umiejętności i znaną mu technologię nie załamywał rąk, tylko ruszył zdobywać potrzebne przedmioty do zbudowania nadajnika. Miał nadzieje wezwać przez niego pomocy i po przybyciu ekipy ratunkowej wydostać się z opresji. Na jego szczęście planeta okazała się zamieszkała, co więcej, przez ludzi. Spośród wielu organizmów państwowych, jakie można było spotkać na planecie, Krammerer trafił do państwa rządzonego przez tajemniczych Płomiennych Chorążych. Szybko jednak stało się jasnym, że nie może on zdobyć tak łatwo jak liczył potrzebnej mu technologii. Sytuacje jeszcze bardziej komplikuje to, że świat ten jest całkowicie odcięty od reszty galaktyki. Do tego stopnia, że jego mieszkańcy sądzą, że żyją w wydrążonej planecie. Ich język nie przypomina tego używanego w reszcie galaktyki poza jednym przekleństwem, masaraksz (Массаракш), które znaczy właśnie przenicowany świat (stąd polski tytuł powieści). Nadmieńmy, że termin ten zyskał popularność wśród fanów fantastyki w Rosji i przeszedł nawet do języka potocznego.

Angielscy tłumacze od wielu lat dzierżą nagrodę najgorszych tłumaczy świata.
Angielscy tłumacze od wielu lat dzierżą nagrodę najgorszych tłumaczy świata.

W każdym razie nieszczęsny Maksym Krammerer, czy też jak go nazywają wszyscy Mak Sym, gdyż takie imię wydaje się dla mieszkańców planety bardziej logiczne, próbuje zrozumieć otaczającą go rzeczywistość. Nie jest to dla niego zbyt łatwe. Pochodzi on ze świata niejako komunistycznego raju, czy też czegoś, co można nazwać, światem Star Treka. Jego problemy nie ograniczają się tylko do innej kultury mieszkańców planety, czy ich dziwnych wyobrażeń na temat wyglądu świata, czy też takich banałów jak to, że Mak nie zna pieniędzy. Państwo Płomiennych Chorążych jest tworem totalitarnym istniejącym w ciągłym stanie politycznego napięcia z Imperium Chontyjskim i tajemniczymi mieszkańcami Wysp. Znane ziemie otaczane są przez radioaktywne pustynie, na których żyją zmutowani nomadzi.

Wewnątrz państwa istnieje spora grupa buntowników, zwanych wyrodkami. Charakteryzują się oni tym, że kiedy odbierają nadawany regularnie sygnał przez władzę Państwa, to zachowują się oni inaczej niż reszta obywateli. Ci praworządni ludzie popadają w stan euforii, natomiast wyrodki otrzymują potężną dawkę trudnego do opanowania bólu. Przez władze państwowe są oni oskarżani o to, że są agentami Chontyjskimi i mają skrycie planować zniszczenie całego Państwa. Stan permanentnego kryzysu politycznego powoduje, że i sama gospodarka jest w ciągłym nieładzie, a jedynym silnym elementem, który odgrywa realną rolę w strukturach państwa jest armia. Posiada ona dobre uzbrojenie, a co więcej służba dla niej jest wielkim zaszczytem dla każdego mieszkańca Państwa Płomiennych Chorążych. Niezadowoleni i buntownicy nie mają łatwego losu, są bowiem wysyłani do kolonii karnych. Mają usuwać pozostałości wojny z terytorium państwa. Tymi pozostałościami są miny, samobieżne czołgi i karabiny. Cały rozbudowany system walki.

Mak, jak przystało na młodego komunistę postanawia wyzwolić mieszkańców z ucisku. Po poznaniu, jak wygląda prawda o Państwie przyłączył się do jednej z grup terrorystycznych i zaczął działać. Wyróżnia się on na tle innych mieszkańców planety tym, że jest dzieckiem nowego galaktycznego świata. Ma większą wytrzymałość, jego organizm sam się leczy w przyśpieszonym tempie. Jest silniejszy, szybszy i ma o wiele lepsze zmysły. Na swój sposób mamy do czynienia z supermanem (tak go zresztą nazywa Marek Oramus w przedmowie do drugiego polskiego wydania). Szybko okazuje się, że tak jak państwo Chorążych jest niefunkcjonującą wydmuszką, gdzie działa tylko aparat terroru i armia, tak buntownicy są jeszcze bardziej niezdolni do prowadzenia racjonalnej walki z wrogiem.

 

Prószyński i S-ka mogliby wykorzystać tę okładkę do całej masy opowieści o rosyjskiej armii w Afganistanie.
Prószyński i S-ka mogliby wykorzystać tę okładkę do całej masy opowieści o rosyjskiej armii w Afganistanie.

Ich celem są specjalne wieże. Z nich to wysyłane są regularne promienie wzbudzające wśród mieszkańców euforię. Oficjalnie jest to system zabezpieczeń przed atakiem zewnętrznym. Sprawia to, że każda próba ich wysadzenia odbierana jest jako atak na bezpieczeństwo wszystkich mieszkańców i raczej nie wpływa dobrze na sympatie ich względem wyrodków. Dla Chorążych istnienie tych wież gwarantuje posłuszeństwo obywateli. Jest jednak i druga strona medalu. Szybko okazuje się, że i sami Chorążowie są wyrodkami. Ten dziwny stan oznacza po prostu umiejętność niepoddawania się propagandowemu przekazowi nadawanemu z wież. Bycie wyrodkiem jest równoznaczne z samodzielnym myśleniem i zdolnością kierowania własnym losem. Kiedy Chorążowie nie zwijają się w bólu, to nie zajmują się problemami Państwa. Swoje zainteresowanie skupiają zamiast tego na prowadzeniu różnorodnych intryg i wzajemnemu podkopywaniu swojej pozycji.

Czytelnik prowadzony jest przez Mak Syma przez kolekcję dziwnych bohaterów pobocznych. Poznaje świat, a zarazem dziwi się temu, co widzi. Jest to książka w dużej mierze oparta na powolnym odkrywaniu kolejnych warstw rzeczywistości. Wiele spraw jest tylko dotykanych i poza bardzo ogólnymi uwagami nie wiadomo, co się dzieje dokoła. Bardzo ciekawie wykorzystywana jest naiwność głównego bohatera, zderzona z posępną i dosyć mroczną prawdą na temat tego, jak wygląda państwo Płomiennych Chorążych. Dzięki temu Strugaccy mogą pokazać jak traci się złudzenia odnośnie otaczającej rzeczywistości. Ten wątek pojawia się w kilu odsłonach w powieści, gdyż razem z Makiem podobną drogę, tylko bardziej boleśnie, przeżywa Gai Gaal, żołnierz bardzo długo wierny rządzącym, ale zarazem przyjaciel głównego bohatera.

Powieść jest miejscami dosyć męcząca, choć to chyba wina tłumaczenia, które czytałem (odpowiada za nie Tadeusz Gosk). Nie jest ono najlepsze i w bardzo wielu miejscach drażni nie tyle odstępstwami, co raczej siermiężnością. Pomimo tego warto przeczytać Przenicowany Świat, gdyż jest to ciekawy i zarazem smutny opis tracenia wiary w to, czego wszyscy nas uczą. Jest to opowieść o propagandzie i o kłamstwie jako narzędziu władzy. Zarazem jest to powieść o tym, że bunt przeciwko takiemu systemowi władzy jest prawie zawsze nieskuteczny. Stąd też ciekawe są dalsze losy powieści, ale o nich to już następnym razem.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Leave a Reply

Your email address will not be published.